Wakacje

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach. (Mk 6, 30-34)

Nie było mnie jakiś czas, bo byłem „osobno na pustkowiu”. 😊 To potrzebny, dobry czas. Polecam.

Apostołowie spotykają się dzisiaj u Jezusa. Cieszą się i opowiadają Jezusowi o tym, co zdziałali i czego nauczali. Przychodzą, by podzielić się tym, co przeżyli. Pokazują nam, że warto wybrać się do Jezusa. Opowiedzieć Mu o tym, co wydarzyło się w naszym życiu. Wakacje mogą być dobrą okazją do ponownego spotkania z Nim, by podsumować jakiś etap. Popatrzeć razem na coś, co się zamknęło. Może to również być jednocześnie początek nowej drogi.

Wielu przychodziło i odchodziło, ale nie mieli czasu na wspólne bycie. Ważne, aby zostać. Spędzić z Nim czas. Z pewnością nie będzie to czas stracony. Nie ma wakacji od Jezusa. On dzisiaj posyła nas na odpoczynek. Nie żegna się z nami. Wsiada do łodzi i płynie. Odejście na chwilę, nie oznacza zerwania więzi. Wprost przeciwnie.

A może to ty gdzieś zostałeś? Może jakoś zostawiłeś Jezusa. Zostawiłeś, bo nie było dla Niego czasu, bo pojawiły się inne – ważne przecież – sprawy w twoim życiu, bo jakoś tak się nie składało. Warto to zauważyć, dokonać refleksji nad tym, co minęło. Zatrzymać się, zobaczyć, w którym miejscu swojego życia jesteś i pomyśleć, dokąd tak stale biegniesz. Co jest dla ciebie naprawdę najważniejsze? A potem przyjść z tym do Jezusa, tak jak ludzie z dzisiejszej Ewangelii.  Tylko wtedy będzie możliwa nowa droga.

Czy jest w twoim sercu chęć ponownego spotkania?

Zawsze możesz zacząć na nowo. Jeszcze jest czas. Jeśli się zdecydujesz i zaczniesz szukać Jezusa, na pewno Go odnajdziesz. Spotkasz go w zupełnie innym miejscu twojego życia albo zupełnie inaczej niż do tej pory. To nie są tylko słowa ani jakaś banalna teoria. Ludzie z dzisiejszej Ewangelii tego doświadczyli. Spotkali żywego Boga. Słowo Boże daje nam wszystkim konkretny kierunek.

Ruszaj, szukaj i bądź cierpliwy. On przypłynie. Zlituje się, tak jak wtedy, gdy zobaczył, że ludzie są jak owce bez pasterza. Zlituje się nad również tobą. Poprowadzi cię. Jezus chce zawsze być blisko, by uczyć jak żyć i pokazywać drogę.

Gdy Go spotkasz, zaczną się dla ciebie prawdziwe wakacje.