Trójjedyny Bóg

Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt  28,18-20)

„Niech żyje Święty, Trójjedyny Bóg w sercach naszych i w sercach wszystkich ludzi!” (św. Arnold Jansen SVD)

Niedziela Trójcy Przenajświętszej zaprasza nas do spotkania z Bogiem, który jest jeden, ale objawił się w trzech osobach. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć tej tajemnicy. Bóg – to Miłość. Miłość tak wielka, że przekracza możliwości ludzkiego poznania, a jednocześnie tak bardzo czuła i bliska, że dotyka każdego człowieka. W Panamie, która leży między dwoma oceanami, tłumaczyłem tę tajemnicę, porównując ogrom Bożej miłości właśnie do wód oceanu. Stojąc nad brzegiem, nie jesteśmy w stanie ogarnąć jego wielkości, głębokości ani wielu tajemnic które skrywa. Jesteśmy po prostu za mali. Jedyne, co warto odważyć się zrobić, to w pewnej chwili wskoczyć do niego i się w nim zanurzyć. Zdecydować się na taki krok.

 Pan Bóg daje nam taką możliwość. Ma taką władzę. Posyła uczniów na cały świat. Czyni to przez Kościół, przez sakrament chrztu. W chwili przyjęcia chrztu wchodzimy w Boga. Zanurzamy się w przeogromnej Jego miłości jak w oceanie. Wchodzimy w Jego Boskie życie. Jego życie jest w nas. Stajemy się Jego dziećmi. Ten dar jest tak wielki, że każdy, kto go otrzymał, powinien stale się tym cieszyć.

Dzisiaj Jezus daje nam również kolejne Słowo:

Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie wypełniać; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie (Pwt 4, 39-40).

Bóg każe zachowywać prawa i nakazy, które nam zostawił. Po co? Aby nam się dobrze wiodło. Abyśmy, trwając w relacji z Nim, byli szczęśliwi. On zrobił już wszystko, abyśmy mogli z Nim być. Zadbał o tę relację. Dał nam swojego Syna. Przez Niego otworzył nam drogę do bycia z Ojcem. Możemy się z Nim spotykać. W każdej chwili.

Jak to jest u ciebie zachowywaniem Jego nauki? On jest drogą, prawdą i życiem. Dzisiaj chce cię zabrać, aby razem stanąć przed Ojcem. Jednak uczynił cię wolnym. Czeka na ciebie. Na twoje decyzje. Możesz zachować Jego naukę albo ją odrzucić. Możesz wybrać bycie z Bogiem albo grzech, który cię od niego oddziela. Nawet jeśli zgrzeszyłeś, zawsze możesz powrócić do Ojca. Jeśli chcesz…

 Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» (Rz 8,15).

Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, co świadomie i dobrowolnie wybierasz w swoim życiu?