Powrót

Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba». Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego. (J 8, 28-30)

Nie jest łatwa ta dzisiejsza Ewangelia. Jezus pokazuje nam przepaść między Nim a nami.  

«Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. (…) Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata» (J, 8,22-24).

Ale Jezus mówi też: JA JESTEM. Uwierz. Przytul się do mojego krzyża, a wtedy zobaczysz, że jestem tu dla ciebie. To Ja pierwszy cię ukochałem tak, że oddałem za ciebie życie. Umarłem, by dać ci dostęp do mojego świata. Byś nie trwał już w grzechach swoich. Byś, patrząc na Mnie, uczył się miłości.

Wsłuchaj się w te słowa. Popatrz dziś na krzyż. Popatrz całym swoim sercem. Wejdź w bliską relację z Tym, który pierwszy cię ukochał. Grzech buduje przepaść między światem Boga a naszym. Krzyż jest jedynym mostem między tymi światami. Bóg utkał cię z miłości i dla miłości. Wlał w twoje serce zdolność kochania Jego miłością. Miłością prostą, czystą, ofiarną. Miłością, która nie liczy, jak wiele jeszcze musi znieść; która nie patrzy jak długo jeszcze trzeba iść niełatwą drogą krzyża. To miłość, która ufa, że Bóg zawsze jest blisko i nigdy nie zostawia cię samego. Chociaż czasem zupełnie nie rozumiesz tego, co cię spotyka. To Ten, którego serce zostało przebite, czeka na ciebie.

Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem…

Wszyscy zostaliśmy ukąszeni przez węża. Bóg wisi na krzyżu. Zjednoczony z naszym cierpieniem. Nie jest wyniosły. Nie jest Bogiem zemsty czy kary. To Bóg miłości, która wisiała na krzyżu dla naszego zbawienia. Tak się Go rozpoznaje.

Możesz na Niego spojrzeć i zostać uzdrowiony.