Czas się wypełnił

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Mk 1, 12-15

Człowiek jest wolny, może wybierać, jednak często wybiera źle. Sam robi sobie krzywdę. Przez swoje nieposłuszeństwo buduje mur, sprowadza potop, izolację, samotność, śmierć.

A Bóg już od samego początku, tuż po odejściu człowieka, szuka przymierza. Tym, którzy są gotowi do współpracy i nawrócenia, pozwala budować arkę. Stwarza przestrzeń ocalenia. Najpierw był Noe (por. 1. czyt.), potem Abraham, Naród Wybrany, Mojżesz na Synaju i Dawid. Zawsze to samo. Zerwanie umowy przez człowieka, grzech, odejście, interwencja Boga, miłosierdzie, przebaczenie i ponowne bycie razem. Teraz jesteś ty. Uczono cię na katechezie o grzechu śmiertelnym, który podobnie jak niegdyś w Edenie, również dzisiaj wyrzuca poza Boga. Jednak uczono cię również o nawróceniu, pojednaniu, ofierze za ciebie. Przecież jest tak, że w pewnym momencie przyszło nowe i wieczne przymierze w Jezusie. On umiera, aby nas przyprowadzić do siebie. Sprawiedliwy oddaje życie za niesprawiedliwych. Najpierw uświęca wodę chrztu, która ponownie wprowadza nas do Ojca. Po naszym chrzcie dalej jest niebo. Raj. Bóg. (por. 2. czyt.)

Teraz już nie Noe, nie ktoś z przeszłości, ale ty sam decydujesz, wybierasz, podejmujesz decyzję. Możesz trwać w obecności Pana albo organizować życie i szczęście po swojemu. Możesz do Niego wrócić lub brnąć dalej sam w głąb własnego projektu pt. „Moje życie”.

Jan został uwięziony. Jednak zanim to się stało, wołał, że za nim idzie Ten, któremu on nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandała. Baranek Boży. Ten, który gładzi grzechy świata. W tę pierwszą niedzielę Wielkiego Postu Bóg przychodzi w swoim Słowie do ciebie. Do twojej Galilei, czymkolwiek by ona nie była. Wcześniej przeszedł przez pustynię. Wie, czym jest zmaganie i walka. Woła to samo, co Jan. Tym razem jednak to nie jest posłaniec, wysłannik, emisariusz. To sam Bóg przybliża się do ciebie. Popatrz na krzyż. Nie mów, że może kiedyś, bo teraz masz inne rzeczy do zrobienia. Albo że teraz – w ramach przygotowania do przyjścia Boga –  nie będziesz… jadł cukierków albo… pił kawy. 🙂

Popatrz na krzyż i zrozum, że tutaj chodzi o Paschę, o przejście Boga. O zmianę życia. O wejście w głąb. O spotkanie. O twoje osobiste przymierze z Bogiem. Czas się wypełnił. Jezus przychodzi. Ci, którzy Go spotkali w Ewangelii, kiedy przechodził obok, po prostu wstali i poszli za Nim. Zostawili wszystko.

Co znaczy dla ciebie uwierzyć słowom Ewangelii?