Wspólne czekanie

A jednak Panie, tyś naszym Ojcem, Myśmy gliną, a Ty twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy wszyscy.(Iz 64,3-7)

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie… (Ps 80)

Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym. (1 Kor 1,3-9)

Czuwajcie!  (Mk 13,33-37)

Początek Adwentu. Rozpoczyna się szczególne czekanie. Trzeba zadać sobie nowe pytania. Na co mamy czekać? Na kogo? I jak to czekanie ma wyglądać? Chodzi o to, abyśmy się nie rozminęli.

Izajasz mówi, że to Pan, nasz Ojciec, „Odkupiciel nasz”. To z Nim mamy się spotkać. Skoro dopiero mamy się spotkać, to znaczy, że teraz stale jeszcze jest coś, co nas dzieli. Jakiś dystans, odległość, jakaś przeszkoda. Coś, co potrzebuje zmiany. Odkupienia. Bóg zostawił nam konkretną przestrzeń i czas, a jednocześnie dał wolność dziecka. Dzisiaj zachęca nas do rozsądnego zarządzania wszystkimi tymi dobrami.

Izajasz w pierwszym czytaniu wylicza to, co najczęściej nam zagraża i sprawia, że nasza czujność zostaje uśpiona. Są to błądzenie z dala od Bożych dróg, nieczułe serce, stale popełniane grzechy przeciw Bogu, zbuntowanie, brak wzywania imienia Boga i bezinteresowności w tym, aby się Go uchwycić.

Mówi ci to coś?

Izajasz pisze też o powszechnym skalaniu. Nawet dobre czyny są jak „skrwawiona szmata”. Same dobre uczynki, to jeszcze nie wszystko. Czujesz, że potrzebujesz jakiejś odnowy, przemiany, jakiegoś daru? Czy jesteś samowystarczalny i zachwycony samym sobą?

Może ten Adwent przychodzi po to, abyś się trochę wysilił i zwrócił wreszcie w stronę Boga? On przychodzi. Jak zawsze. Chce dać ci dar, ubogacić we wszystko. Chce, abyś tworzył wspólnotę z Jego Synem (drugie czytanie). Wyobraź sobie, że jesteś jak biedne, opuszczone dziecko, które nieoczekiwanie zostało zaproszone do przyjaźni i wspólnej zabawy z królewskim synem. Zostałeś wyrwany ze swojego szarego świata do rzeczywistości niewyobrażalnie pięknych, do zupełnie innego, nieznanego ci dotąd wymiaru. Jeśli odpowiesz na to zaproszenie i będziesz dbał o bliską relację z Bogiem, staniesz się Jego ukochanym synem, ukochaną córką. To jest Jego dar. Prezent. Dany zupełnie za darmo. Jego łaska.
Ewangeliczne: „Czuwajcie!” może odnosić się do budowania dobrej relacji z Bogiem, do takiego zwyczajnego, bliskiego bycia razem z Jego Synem. Bo przecież z Nim i w Nim jest nasze życie. On nas będzie umacniał aż do czasu przyjścia Ojca.

Czyż może być coś piękniejszego niż wspólne czekanie z posłanym Synem na przedwiecznego Ojca?