Czas wdzięczności

Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! (Rz 7,24)

Umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? (Łk 12,56)

Dokładnie rok temu, 27 października 2016 roku, umieściłem pierwszy wpis na nowo powstałej stronie, o której prowadzeniu tak naprawdę nie miałem zielonego pojęcia. Jak to się stało? Otóż kilka dni wcześniej zupełnie przypadkowo spotkałem jednego z moich seminaryjnych kolegów, który – podobnie jak ja – miał wtedy kłopoty ze zdrowiem. Chociaż fizycznie niedomagał, to przecież był i jest świetnym informatykiem. Wpadłem na pomysł, że można dobrze wykorzystać ten czas wspólnego chorowania. Poprosiłem go, aby nauczył mnie kilku rzeczy z tajemniczego informatycznego świata, m. in. jak prowadzić stronę internetową. Już podczas pierwszej lekcji musiałem szybko podać nazwę mojej nowej strony. Jedyne słowa, które mi przyszły wówczas do głowy to „Misja Panama”.

W polskim Kościele zaczynał się wtedy rok duszpasterski, którego hasło brzmiało: „Idźcie i głoście”. Byłem tuż po poważnej operacji kręgosłupa i chodzenie raczej nie wchodziło w grę. Pomyślałem, że mogę przecież „głosić” przez Internet. Chociaż nie będę ukrywać, że – mimo starań mojego kolegi informatyka – świat wirtualny stale był dla mnie nieogarnioną rzeczywistością. W tym czasie przyszli mi z pomocą moi dobrzy znajomi: Asia i Sławek, którzy uczyli mnie stawiać pierwsze kroki w świecie stron internetowych, publikacji, hiperłączy, wordpressów, blogów etc… etc… Do dziś stale mogę liczyć na ich cierpliwość i wsparcie. Dziękuję. 🙂

Dokładnie rok temu powstał pierwszy wpis, a w nim m. in. takie słowa: Zapraszam was do wspólnej drogi, bo dzisiaj zaczynam aktywność mojej nowej strony. Myślę, że z czasem będzie się ona rozwijała. I bardzo bym chciał, abyśmy razem mogli spotykać Pana na drogach naszego życia. Spotykać Go nie po to, aby zatrzymać dla siebie. Spotykać, by później iść i opowiadać innym o tym spotkaniu.

Motyw drogi jest mi bardzo bliski. Słowa psalmu 37: „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” są motywem przewodnim mojego życia jako kapłana misjonarza…

Pan Bóg wybrał ciebie i mnie. Każdego z nas chce prowadzić i mówić nam: „Potrzebuję ciebie… twoich rąk… twojego serca… twoich zdolności, a nawet twoich wad i słabości… byś szedł drogą swojego życia i głosił, że jestem i działam w tym świecie, jakkolwiek trudny by on nie był. Jestem i działam w twoim życiu, jakkolwiek skomplikowane by ono nie było”. Niech to będzie nasza wspólna droga… Droga z Nim.

Dzisiaj pierwsza rocznica istnienia strony i czas ogromnej wdzięczności Panu Bogu. To wspólne kroczenie z Panem przez ostatni rok było niesamowitym doświadczeniem Jego obecności i działania. Wydarzyło się tyle niezwykłych rzeczy, o których nigdy nawet nie marzyłem. Wkrótce po zaistnieniu strony wróciłem na moją panamską wyspę zwaną Isla Colón. Okazało się wówczas, że jestem jedynym polskim misjonarzem w Panamie i mogę – właśnie poprzez moją stronę – pomagać wielu ludziom poznawać kraj, który został wybrany na  gospodarza ŚDM w 2019 roku. Słowa „Idźcie i głoście” nabrały jeszcze innego wymiaru, a mój stary aparat fotograficzny zaczął intensywniej pracować.

Po raz pierwszy w życiu zacząłem coś pisać. Akurat ta umiejętność od zawsze była moją słabą stroną. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą o tym doskonale. Świadomy jestem moich ograniczeń w tej sferze. Jednak w trakcie tworzenia kolejnych wpisów Pan Bóg pozwolił mi zrozumieć, że nie w przecinkach ani pięknych słowach tkwi wartość mojego pisania. Należę do Zgromadzenia Słowa Bożego, więc staram się, by za słowami stało Słowo.

Modlę się często w tej intencji. Chciałbym, by Pan Bóg, któremu powierzyłem swoją drogę życia, działał w sercach ludzi, którzy tu zaglądają. By nie bali się podjąć wezwania, które słyszą w swoim sercu; by mieli odwagę podnieść się jak Zacheusz, postawić pierwszy krok i odpowiedzieć na zaproszenie Pana Boga, nawet jeśli kierunek drogi jest nieznany lub wydaje się zupełnie nierealny. Najważniejsze, aby uświadomić sobie, że Pan Bóg jest Bogiem bliskim, a potem wyruszyć za Nim i z Nim. Nawet z „motyką na księżyc”, jeśli będzie taka potrzeba. On będzie działał. Zawsze tak robi. Doświadczam tego nieustannie.

Kilka miesięcy po założeniu strony napisałem książkę „Misja Panama”. Po roku strona misjapanama.pl zawiera wiele wpisów i ma 27 tysięcy odsłon. A przecież przez całe lata żyłem w przekonaniu, że pisanie to moja pięta Achillesa.

Dzisiaj z całego serca dziękuję Panu Bogu za Jego dyskretną, ale wierną obecność i działanie. Za to, że moje ograniczenia, stały się możliwościami. Tak działać potrafi tylko On. Wystarczy zaufać i zrobić pierwszy krok…

Pan Bóg wybrał ciebie i mnie…

Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał… 🙂