Staranie

Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. (Mt 6,33)

Przychodzi wczoraj człowiek i prosi o rozmowę. Należy do jakiejś sekty.

Mówi mi tak: „Padre, Bóg mnie opuścił. Prosiłem Go o tyle rzeczy. Wszystko idzie źle. Już nie wierzę. Niczego nie czuję. Może Pan Bóg zesłał na mnie jakąś karę? Nie wiem, co dalej”.

czytaj dalej…


Z obserwacji świata…

Dzisiaj nie będzie zbyt wielu słów. Jestem w drodze. Tym razem z Bocas do David. Trochę malowniczych obrazów miejscowej przydrożnej architektury, pięknego, błękitnego nieba i zieleni. Widoki dobre dla oka i ducha na kończącą się zimę…. 🙂

czytaj dalej…


Jeśli chcesz…

Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! (Kpł 19,1-2.17-18)

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? (Mt 5,38-48)

Środek tygodnia… A Słowo Boże staje się coraz bardziej wyraźne.

Tydzień. Siedem dni twojego życia. Od niedzieli do niedzieli. Pojawiają się słowa Boga. Konkretne. Na pewno już je słyszałeś w ostatnich dniach lub też będziesz słyszał. Ciekawe co z nimi zrobisz…? Co ja z nimi zrobię…?

czytaj dalej…


CZYM POSOLIĆ SÓL???

Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością dawać wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. (1 Kor 2,1-5)

Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. (Mt 5,13-16)

Czasem mam wrażenie, że w swoim życiu porwałem się z „motyką na księżyc”. Czas jednak pokazuje, że z Bożą pomocą, nawet księżyc jest w zasięgu motyki. 🙂 O tym właśnie tej niedzieli pisze do nas św. Paweł. Dawał świadectwo Boże nie „błyszcząc” sobą. Szedł z bojaźnią i drżeniem. Znał swój oścień….

czytaj dalej…


OFIAROWANIE

Żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Była tam również prorokini Anna (…). Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. (Łk 2,22-40)

Symeon i Anna spotkali Boga. Nie tylko się doczekali, ale przede wszystkim najpierw Go rozpoznali.

Bo tak jest w życiu, że Bóg przechodzi. Daje znaki. Natchnienia. Ale można zafiksować się tylko na sobie i nie widzieć już zbyt wiele.

Co oni robili wcześniej?

czytaj dalej…